Moskwa – Bruksela: Gra o nowego pośrednika i polski ślad

Moskwa – Unia Europejska i dialog

Kto może poprowadzić dialog między Rosją a Unią Europejską? Postawienie takiego pytania jeszcze parę miesięcy temu mogłoby skutkować nazwaniem pytającego prowokatorem i „ruską onucą”. Tymczasem Unia Europejska szuka obecnie osoby, która reprezentowałaby ją w rozmowach z Rosją.

Portal „Politico” informuje, że prezydent Francji Emmanuel Macron i premier Włoch Giorgia Meloni w ostatnich tygodniach połączyli siły, aby zaapelować o otwarcie kanałów dyplomatycznych z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem i jego najbliższym otoczeniem.

Medialne doniesienia wskazują, że wśród potencjalnych kandydatów rozważani są: Angela Merkel (była kanclerz Niemiec), Alexander Stubb (prezydent Finlandii), Mario Draghi (były premier Włoch i były szef EBC), Kaja Kallas (szefowa dyplomacji UE), Espen Barth Eide (minister spraw zagranicznych Norwegii), S. Jaishankar (szef dyplomacji Indii) oraz Frank-Walter Steinmeier (prezydent Niemiec).

9 maja Putin publicznie zasugerował, że były kanclerz Gerhard Schröder mógłby być pośrednikiem w rozmowach z Unią. Jednocześnie zaznaczył, że może to być ktoś inny, pod warunkiem, że „nie nagadał głupot o Rosji”. Niemcy oraz UE, reprezentowana przez szefową unijnej dyplomacji Kaję Kallas, zdecydowanie odrzuciły kandydaturę Schrödera jako mediatora, nazywając tę propozycję prowokacją. Również ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych jednoznacznie wykluczyło byłego kanclerza, argumentując, że osoba tak blisko powiązana z Kremlem nie może pełnić roli bezstronnego pośrednika.

Oprócz pytań o konkretne nazwiska pojawiają się wątpliwości, kogo taki negocjator miałby reprezentować – całą UE czy może jedynie „koalicję chętnych”? Formalnie bowiem w sprawach międzynarodowych w imieniu Unii działa Europejska Służba Działań Zewnętrznych albo Przewodnicząca Komisji Europejskiej. Zastanówmy się, czy któryś z polskich polityków ma potencjał, by zostać takim negocjatorem? Wydaje się, że jedyną postacią, którą Moskwa mogłaby zaakceptować na tym stanowisku, jest Leszek Miller.

Péter Magyar ogłosił w kwietniu 2026 roku, że chętnie widziałby ustępującego premiera Viktora Orbána na stanowisku przewodniczącego Komisji Europejskiej, zamiast Ursuli von der Leyen. Węgierskie media i komentatorzy odebrali tę deklarację jako element politycznej ironii oraz zaczepkę w kampanii, a nie poważną propozycję dyplomatyczną. Jednocześnie Viktor Orbán z pewnością byłby akceptowalny dla Kremla w roli negocjatora.

W kontekście publicznej dyskusji o potencjalnych negocjacjach między UE a Moskwą warto pamiętać, że Kijów również musi wyrazić zgodę na taką osobę. Ukraina jest państwem kandydującym do UE, a fundamentalna zasada „nic o Ukrainie bez Ukrainy” nie może być podważana.

W tym samym czasie, gdy trwały rozmowy o możliwych negocjacjach między UE a Moskwą, opublikowano zaskakujący tekst sugerujący, że Władimir Putin od marca 2026 roku żyje w stanie podwyższonego niepokoju z powodu obaw przed spiskami i zamachem stanu. Dokument ten, będący raportem wywiadu jednego z państw UE, wskazuje, że Siergiej Szojgu – były minister obrony, a obecnie sekretarz Rady Bezpieczeństwa – postrzegany jest jako potencjalny czynnik destabilizacji i osoba, która może przygotowywać przewrót.


UE chce mieć głos, bo stawka to nie tylko Ukraina, ale przyszłość europejskiego bezpieczeństwa na dekady. Europa stoi przed historyczną szansą (lub pułapką) – musi pokazać strategiczną autonomię zarówno wobec USA, jak i Rosji.

W tej skomplikowanej geopolitycznej układance kluczem będzie znalezienie balansu między dyplomatycznym pragmatyzmem a wiernością wartościom. Wybór mediatora, który zyska zaufanie Kijowa, a jednocześnie zostanie zaakceptowany przez paranoicznie obawiający się spisków Kreml, graniczy dziś z cudem. Jeśli jednak Unia Europejska nie podejmie tego wyzwania i nie wypracuje spójnego stanowiska, kluczowe decyzje o przyszłości naszego kontynentu znów zapadną ponad jej głowami – w Waszyngtonie, Pekinie lub bezpośrednio w Moskwie.

Eugeniusz Bilonozko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *