Ukraińskiego MSZ oraz unijne afery
Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) wraz ze Specjalną Prokuraturą Antykorupcyjną (SAP) ujawniły zorganizowany schemat przywłaszczenia środków przekazywanych na wsparcie Ukrainy po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji. Sprawa dotyczy działań z początkowego okresu wojny i obejmuje wysokich urzędników Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy.
Według ustaleń śledczych grupa przestępcza, na której czele stał były sekretarz stanu MSZ Ukrainy (pełniący funkcję w latach 2020–2024), przekonywała międzynarodowych darczyńców oraz pracowników ukraińskich placówek dyplomatycznych do kierowania pomocy finansowej na konto kontrolowanej przez siebie organizacji pozarządowej. Środki te, zgodnie z opiniami biegłych, formalnie posiadały status funduszy budżetowych specjalnego funduszu Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Następnie pieniądze były przekazywane na rachunki podległych przedsiębiorców indywidualnych i osób prawnych. Stamtąd trafiały do centrów konwersyjnych, gdzie następowała ich zamiana na gotówkę. Uczestnicy schematu przeznaczali uzyskane w ten sposób środki na własne cele. Aby nadać działalności pozorów legalności, sporządzano fikcyjne dokumenty, w tym listy oraz umowy grantowe zawierające nieprawdziwe informacje.
Śledztwo ustaliło, że w ten sposób zalegalizowano ponad 37 milionów hrywien. W momencie popełnienia przestępstwa odpowiadało to kwocie około 1,28 miliona dolarów amerykańskich.
NABU i SAP nie podają oficjalnie nazwisk w komunikatach, jednak media ukraińskie, w tym serwis Hromadske, wskazują, że w omawianym okresie stanowisko sekretarza stanu MSZ zajmował Ołeksandr Bankow. Wcześniej pełnił on m.in. funkcję ambasadora Ukrainy w Rumunii. Rada Ministrów powołała go na to stanowisko 15 lipca 2020 r., a sprawował je do listopada 2024 r.
Wśród pozostałych podejrzanych znajdują się:
- były szef aparatu sekretarza stanu MSZ, obecnie czynny dyplomata (według informacji Centrum Przeciwdziałania Korupcji – Ramiz Ramazanov, obecnie doradca Stałego Przedstawicielstwa Ukrainy przy biurze ONZ w Genewie),
- doradca byłego ministra spraw zagranicznych, pełniący jednocześnie funkcję kierownika kontrolowanej organizacji pozarządowej (wskazywany jako Władysław Reznikow, szef „Centrum Wspierania Współpracy Międzynarodowej”),
- księgowa tej organizacji.
Zarzuty obejmują m.in. oszustwo oraz pranie pieniędzy. Podejrzanym przedstawiono zarzuty, a śledztwo pozostaje w toku.
Dla pełniejszego obrazu zjawiska korupcji na styku dyplomacji i środków publicznych warto przyjrzeć się również sprawom ujawnionym na najwyższych szczeblach unijnych instytucji, przecież Ukraina pragnie zostać częścią EU. W ostatnich latach w unijnej dyplomacji i Parlamencie Europejskim wyszły na jaw dwie odrębne sprawy, które – choć różne w charakterze – budzą podobne pytania o transparentność, konflikty interesów i skuteczność mechanizmów kontroli.
W dniach 2–3 grudnia 2025 r. belgijska policja federalna, działając na wniosek Europejskiego Prokuratora Publicznego (EPPO), przeprowadziła skoordynowane rewizje. Objęły one siedzibę Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych (EEAS) w Brukseli, budynki Kolegium Europejskiego w Brugii oraz prywatne domy podejrzanych. Zatrzymano trzy osoby.
Wśród nich znalazła się Federica Mogherini – włoska polityczka, która w latach 2014–2019 pełniła funkcję Wysokiej Przedstawiciel Unii Europejskiej ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa oraz wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej. Od 2020 r. sprawowała urząd rektorki prestiżowego Kolegium Europejskiego. Drugim zatrzymanym był Stefano Sannino – wysokiej rangi włoski dyplomata, sekretarz generalny EEAS w latach 2021–2024, a następnie dyrektor generalny Komisji Europejskiej ds. Bliskiego Wschodu, Afryki Północnej i Zatoki. Trzecią osobą był starszy pracownik Kolegium Europejskiego związany z działem edukacji wykonawczej.
3 grudnia 2025 r. EPPO formalnie ogłosił zarzuty: oszustwo w zamówieniach publicznych, korupcja, konflikt interesów oraz naruszenie tajemnicy zawodowej. Istota sprawy dotyczy przetargu z lat 2021–2022 na utworzenie i prowadzenie Europejskiej Akademii Dyplomatycznej. Kontrakt przyznano Kolegium Europejskiemu, gdzie Mogherini pełniła już funkcję rektorki, a następnie dyrektorki Akademii. Prokuratura wskazuje na silne podejrzenia, że przedstawiciele Kolegium otrzymali z wyprzedzeniem poufne informacje o kryteriach przetargu, co naruszało zasady uczciwej konkurencji.
Podejrzani zostali zwolnieni po przesłuchaniach. 4 grudnia 2025 r. Mogherini złożyła rezygnację ze stanowiska rektorki Kolegium Europejskiego oraz dyrektorki Akademii. Stefano Sannino przeszedł na wcześniejszą emeryturę. Na lipiec 2026 r. postępowanie pozostaje w toku.
Odrębną sprawą jest Katargate, która wybuchła 9 grudnia 2022 r. Dotyczyła Parlamentu Europejskiego oraz działań lobbingowych Kataru, Maroka i Mauretanii. Główną postacią stała się Eva Kaili – grecka europosłanka i ówczesna wiceprzewodnicząca Parlamentu Europejskiego. Wraz z nią w centrum uwagi znaleźli się były europoseł Pier Antonio Panzeri oraz Francesco Giorgi – partner życiowy Kaili.
Belgijska policja zabezpieczyła łącznie około 1,5 miliona euro w gotówce. Zarzuty obejmowały przynależność do zorganizowanej grupy przestępczej, korupcję oraz pranie pieniędzy. Kaili spędziła około czterech miesięcy w areszcie tymczasowym, a następnie przebywała w areszcie domowym. Na połowę 2026 r. sprawa toczy się nadal, a proces nie rozpoczął się.
Obie unijne sprawy, podobnie jak ukraińska, – choć różne pod względem mechanizmów – dotyczą wysokich szczebli instytucji odpowiedzialnych za politykę zagraniczną i legislacyjną. W obu przypadkach postępowania trwają, a domniemanie niewinności pozostaje w mocy. Ujawnione zarzuty skłaniają do refleksji nad skutecznością mechanizmów kontroli oraz potrzebą dalszego wzmacniania transparentności w zarządzaniu środkami publicznymi i relacjami zewnętrznymi.
Obie unijne sprawy, dotyczą wysokich szczebli instytucji odpowiedzialnych za politykę zagraniczną i zarządzanie środkami publicznymi. We wszystkich przypadkach postępowania trwają.
Eugeniusz Bilonozko

