Putin w panice? Rosja może uderzyć w NATO

Paranoja 2026: Jak europejski wywiad został aniołem stróżem Putina

Portal „Ważne Historie” opublikował raport wywiadu jednego z krajów UE, z którego wynika, że Władimir Putin od marca 2026 roku żyje w stanie podwyższonego niepokoju z powodu obawy przed spiskiem i zamachem stanu. Z raportu wynika również, że Siergiej Szojgu – były minister obrony, a obecnie sekretarz Rady Bezpieczeństwa – postrzegany jest jako potencjalny czynnik destabilizacji. Powodem jest aresztowanie jego byłego zastępcy, Rusłana Czałikowa, do którego miało dojść 5 marca 2026 roku, uznano za złamanie niepisanych gwarancji bezpieczeństwa dla elit.

O skuteczności służb specjalnych dowiadujemy się zazwyczaj albo z ich nieudanych operacji, albo z tych, do których same się przyznają. Trudno jednoznacznie stwierdzić, który z europejskich wywiadów jest najskuteczniejszy na odcinku rosyjskim. Warto jednak przypomnieć, że skuteczność i obeznanie europejskich agentów bywały publicznie widoczne – przykładem jest Bruno Kahl, szef niemieckiej Federalnej Służby Wywiadu (BND), który został ewakuowany z Kijowa tuż po rozpoczęciu inwazji 24 lutego 2022 roku. Przybył on do ukraińskiej stolicy dzień wcześniej na „pilne rozmowy” z tamtejszymi odpowiednikami (m.in. szefem wywiadu wojskowego HUR, Kyryło Budanowem), co świadczy o tym, że niemiecki wywiad pewnie posiadał informacje o napiętej sytuacji, ale jak widać nie docenił momentu uderzenia.

Najnowszy przypadek, pod koniec 2025 roku ujawniono szeroko zakrojoną kampanię zastraszania wymierzoną w premiera Belgii Barta De Wevera, Valérie Urbain (CEO Euroclear) oraz kadrę zarządzającą instytucji finansowych w Brukseli. Działania te prowadziły rosyjskie służby (prawdopodobnie GRU), a ich głównym celem było powstrzymanie planów Unii Europejskiej dotyczących wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów na pomoc dla Ukrainy. Informacje o tej operacji opublikował brytyjski „The Guardian”.

Jeśli mówimy o Europie (a dziennikarzy twierdzą, że info jest od europejczyków), za najskuteczniejsze na odcinku rosyjskim uznaje się służby z Polski (ABW i AW) oraz państw bałtyckich – przede wszystkim Estonii (KAPO) i Litwy. Warto jednak pamiętać, że to właśnie w tych krajach dokonano najwięcej rosyjskich aktów dywersji po 2022 roku. Unia jako całość planuje budowę wspólnej jednostki wywiadowczej pod egidą Komisji Europejskiej, jednak na razie jest to forma koordynacji, a nie odpowiednik „europejskiego CIA”.

W 2025 roku premier Keir Starmer oraz liderzy UE podpisali w Londynie historyczny Pakt Bezpieczeństwa i Obrony (Security and Defence Partnership). Porozumienie to stworzyło ramy dla stałego dialogu politycznego i wymiany informacji wywiadowczych w obszarach takich jak zwalczanie terroryzmu, zagrożenia hybrydowe oraz bezpieczeństwo cybernetyczne. Pierwszy Dialog Bezpieczeństwa i Obrony odbył się 20 marca 2026 roku w Brukseli, gdzie oceniono postępy we współpracy operacyjnej, szczególnie w kontekście wsparcia dla Ukrainy.

To, że Putin cierpi na paranoję, nie jest tajemnicą. Doniesienia o specjalnej „walizce na odchody” używanej podczas podróży zagranicznych pojawiły się w mediach w czerwcu 2022 roku. W czasie pandemii COVID-19 o jego lękach mógł przekonać się każdy – słynne 6-metrowe stoły (użyte m.in. podczas spotkania z Macronem w 2022 r.) były elementem radykalnej izolacji sanitarnej. Strach przed uderzeniem ukraińskiego drona po operacji „Pajęczyna” wydaje się naturalnym odruchem u osoby oskarżonej o zbrodnie wojenne.

Jednocześnie wskazywanie w raporcie Szojgu jako potencjalnego spiskowca świadczy o znikomej wiedzy na temat autorytetu byłego ministra obrony w środowisku wojskowym oraz o powierzchownym rozumieniu struktury władzy w obecnej Rosji. Argument, że aresztowanie Rusłana Czałikowa uznano za złamanie niepisanych gwarancji dla elit, wydaje się dość prymitywny.

Do 2024 roku światowe media żyły spekulacjami o tym, że Nikołaj Patruszew – „szara eminencja” i główny ideolog Kremla – zostanie namaszczony na następcę Putina (popularne były wtedy teorie o chorobie prezydenta i jego sobowtórach). W 2024 roku wystartował projekt „Następca – syn” – Dmitrij Patruszew podczas rekonstrukcji rządu został wicepremierem.

Jeśli chodzi o rzekome łamanie „gwarancji dla elit”, autorzy wspomnianego raportu zdają się nie znać najnowszej historii Rosji. Czystki w Ministerstwie Obrony po odejściu Szojgu są wprawdzie duże, ale współmierne do skali korupcji. Przed 2022 rokiem za rządów Putina dochodziło już do aresztowań urzędników najwyższego szczebla:

  1. Aleksiej Ulukajew – minister rozwoju gospodarczego (2013–2016). Zatrzymany 14 listopada 2016 roku z 2 milionami dolarów w walizce. Sprawa była „pułapką” przygotowaną przez Igora Sieczina (szefa Rosnieftu). Ulukajew został skazany na 8 lat kolonii, co było pierwszym przypadkiem aresztowania urzędującego ministra federalnego w erze Putina.
  2. Michaił Abyzow – minister ds. „otwartego rządu” (2012–2018). Zatrzymany w 2019 roku, oskarżony o defraudację 4 mld rubli. Skazany na 12 lat kolonii. Jego sprawa była sygnałem, że nawet osoby z otoczenia Dmitrija Miedwiediewa nie są nietykalne.

Warto też wspomnieć o poprzedniku Szojgu –Anatoliju Sierdiukowie. Został on zdymisjonowany w 2012 roku po wybuchu afery korupcyjnej wokół holdingu „Oboronsierwis”. Choć sam nie został skazany (objęła go amnestia), jego dymisja była błyskawiczna. Ciekawą postacią była wtedy Tatiana Szewcowa (wiceminister obrony do 2024 r.), która przetrwała skandal, składając zeznania obciążające Sierdiukowa, dzięki czemu pozostała na stanowisku przez kolejne 14 lat. Jedyna osoba skazana za korupcja była kochanka Sierdikowa – Jewgienija Wasiliewa, w 2015 dostałą 5 lat, ale po 34 dniach wyszła na mocy amnestii. Do dziś mieszka w Moskwie i prowadzi działalność biznesową.

Również, warto wymienić, Rauf Araszukow były senator z Karaczajo-Czerkiesji, grudniu 2022 roku skazano go na dożywocie za udział w zorganizowanej grupie przestępcze oraz Konstantina Cybko byłego senatora z obwodu czelabińskiego w 2017 roku skazany na 9 lat więzieni

Ta opowieść o korupcji jest czymś naturalnym dla państwa o tradycjach bizantyjskich. Warto tu przywołać anegdotę o carze Mikołaju I i hrabim Benckendorffie. Na pytanie cara o to, ilu gubernatorów w imperium nie bierze łapówek, raport wskazał tylko dwóch: Iwana Fundukleja (bo był zbyt bogaty, by kraść) i Afanasija Radiszczewa (bo był zbyt uczciwy, aż do głupoty). W Rosji od 200 lat niewiele się zmieniło – uczciwość to albo luksus bogacza, albo głupota biedaka.

Ostatni udany zamach stanu w Rosji miał miejsce w 1964 roku (odsunięcie Chruszczowa), a w czasach caratu w 1801 roku (zabójstwo Pawła I). Publikacja „Ważnych Historii” jest jednak niepokojąca z innego powodu: jeśli jest prawdziwa, oznacza to, że europejskie służby postanowiły publicznie „ostrzec” Putina przed zamachem. Jaki miałyby w tym interes? Być może obawiają się, że okres najbliższych dwóch lat (z Donaldem Trumpem w Białym Domu i procesem wzmacniania UE) to dla Kremla „okno możliwości” do przetestowania wytrzymałości NATO.

W 2024 roku USA publicznie i prywatnie ostrzegały Rosję przed możliwością zamachu (atak ISIS-K na Crocus City Hall), co Putin zlekceważył. Podobna sytuacja miała miejsce w czerwcu 2023 roku przed buntem Prigożyna – amerykański wywiad dokładnie wiedział o przygotowaniach bundtu, ale nie ostrzegł Kremla. Dopiero po fakcie dyrektor CIA William Burns zapewnił Rosjan, że USA nie miały z tym nic wspólnego.

W jakim celu ktoś związany z europejskimi służbami ujawnił informacje o zagrożeniu dla Putina? Dowiemy się wkrótce. Może to realne ostrzeżenie, a może kolejna „wrzutka” o chorobach i sobowtórach, służąca manipulacji.

Eugeniusz Bilonożko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *