Zamach na Kremlu i rosyjski atak na Europe
Putin obawia się zamachu i przewrotu. UE widzi „okno możliwości” dla rosyjskiego ataku na NATO
Władimir Putin od marca 2026 r. żyje w stanie podwyższonego niepokoju z powodu obawy przed spiskiem i zamachem stanu. Według raportu wywiadu jednego z krajów UE, do którego dotarły „Ważne Historie”, prezydent Rosji szczególnie lęka się ataku dronami ze strony własnej elity politycznej. Dokument, przekazany przez źródło bliskie europejskim służbom, został opublikowany w całości przez rosyjski portal śledczy.
W reakcji Federalna Służba Ochrony (FSO) drastycznie wzmocniła zabezpieczenia wokół głowy państwa. Odwiedzający Kreml przechodzą dwustopniową kontrolę z pełną rewizją. Putin i jego rodzina zrezygnowali z wizyt w zwykłych rezydencjach pod Moskwą i na Valdaju. Prezydent częściej ukrywa się w zmodernizowanych bunkrach, m.in. w Kraju Krasnodarskim. W tym roku nie odbył żadnej podróży do obiektów wojskowych.
Wprowadzono też inne ograniczenia: w niektórych dzielnicach Moskwy okresowo wyłączane są sieci komunikacyjne, FSO kontroluje wszystkie publikacje z udziałem prezydenta, a personel bliski Putinowi nie może korzystać z telefonów komórkowych ani transportu publicznego. Raport wskazuje Siergieja Szojgu jako potencjalny czynnik destabilizacji. Areszt jego byłego zastępcy Rusłana Czałikowa (5 marca 2026) oraz zabójstwo gen. lejtnanta Fanila Sarwarowa (22 grudnia 2025) nasiliły napięcia wśród „siłowików”. Na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa 25 grudnia szef Sztabu Generalnego Walerij Gierasimow ostro skrytykował służby specjalne.
Jednocześnie, jak podaje „Politico” na podstawie rozmów z trzema unijnymi politykami i dyplomatami (m.in. fińskim europosłem Miką Aaltolą), w Europie panuje przekonanie, że najbliższe 1–2 lata – dopóki Donald Trump jest w Białym Domu, a UE nie wzmocni jeszcze w pełni swojego potencjału obronnego – to dla Kremla „okno możliwości” do sprawdzenia NATO na wytrzymałość.
„Coś może wydarzyć się bardzo szybko – Rosja zyskała okno możliwości” – powiedział Aaltola. Pełna inwazja lądowa na kraj NATO jest uznawana za mało prawdopodobną ze względu na wyczerpanie Rosji wojną w Ukrainie, ale bardziej prawdopodobne są działania hybrydowe lub celowe incydenty mające wywołać niejednoznaczność i podziały wokół art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego.
Europa zwiększa wydatki obronne, ale pełna gotowość ma nadejść dopiero do 2030 r. W UE widać napięcia: Finlandia i Litwa alarmują, Estonia i NATO ostrzegają przed „paniką, która gra na rękę Putinowi”.
Część informacji z raportu o wewnętrznym strachu Putina potwierdza się niezależnie – m.in. masowe kontrole FSO i izolacja prezydenta.
Oba raporty – unijnego wywiadu o paranoi Putina oraz Politico o „oknie możliwości” Kremla – rysują spójny, choć pozornie sprzeczny obraz Rosji w maju 2026 r. Wewnętrznie system Putina pęka: erozja lojalności elit, czystki (Czałikow), konflikty siłowików i ekstremalne środki ochronne świadczą o głębokim kryzysie zaufania w samym sercu władzy. Jednocześnie z zewnątrz UE postrzega Moskwę jako oportunistycznego gracza, który może wykorzystać słabość NATO za Trumpa do testowania Sojuszu działaniami poniżej progu wojny pełnoskalowej.
Paradoks jest pozorny: wewnętrzna słabość i paranoia mogą paradoksalnie pchnąć Kreml do zewnętrznej agresji – jako sposobu na konsolidację władzy i odwrócenie uwagi. W warunkach trwającej wojny z Ukrainą i napięć transatlantyckich zwiększa to ryzyko destabilizacji nie tylko Rosji, ale całego europejskiego bezpieczeństwa. Nie jest to jednak prognoza rychłego przewrotu ani pewnego ataku – raczej symptom systemu, który jednocześnie gnije od środka i szuka zewnętrznego wroga, by przetrwać.

