Prawosławie w cieniu KGB
Współpraca Filareta (Denisenki) i Ilia II z KGB – porównanie i kontekst
Dwaj prominentni prawosławni hierarchowie – Filarat (Michaił Antonowicz Denisenko), były metropolita kijowski, a później honorowy patriarcha Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego (PCU), oraz Ilia II (Irakli Sziołaszwili), katolikos-patriarcha całej Gruzji (zmarł w marcu 2026 r. w wieku 93 lat) – od lat są obiektem dyskusji na temat ich kontaktów z KGB w okresie sowieckim.
Filarat (Denisenko) sam wielokrotnie przyznawał, że w czasach ZSRR każdy arcybiskup musiał mieć kontakt z KGB – bez zgody komitetu nie było możliwe objęcie wysokiej godności kościelnej. W wywiadach (2012, 2018–2019) podkreślał, że współpraca była wymuszona, nie uważał jej za grzech i twierdził, że nie donosił na ludzi ani nie zdradzał tajemnicy spowiedzi. Jednak według рассекреченных archiwów KGB (publikacje w mediach ukraińskich i rosyjskich, m.in. RISU, Informator, „Ogoniek”, wspomnienia byłych oficerów KGB) figurował jako agent pod pseudonimem „Antonov” (od imienia ojca – Anton). Materiały wskazują na aktywną współpracę: wyjazdy zagraniczne (np. do Czechosłowacji, NRD, Polski w ramach organizacji typu „Chrześcijańska Konferencja Pokoju”), przekazywanie informacji o kontaktach zagranicznych, neutralizację „elementów antysowieckich” w kościele. Konkretny przykład – w latach 80. według niektórych źródeł na jego donos aresztowano i skazano na 6 lat mnicha Pitimira (Starinskiego). Kariera Filareta (szybkie awanse, ordery sowieckie) jest często interpretowana jako efekt lojalności wobec władz.
Ilia II nigdy publicznie nie potwierdził współpracy z KGB. Oficjalna Gruzińska Cerkiew Prawosławna zawsze odrzucała takie zarzuty, nazywając je próbami dyskredytacji narodowego symbolu i duchowego lidera, który odegrał kluczową rolę w odrodzeniu kościoła i zachowania tożsamości gruzińskiej w okresie późnosowieckim i postsowieckim. W publikacjach opartych na gruzińskich archiwach KGB z 1991 r. (wyciągniętych za prezydentury Zwiada Gamsachurdii, przechowywanych częściowo za granicą) pojawia się informacja, że katolikos-patriarcha figurował jako agent pod pseudonimem „Iwerieli” (od nazwy historycznej Iberii/Gruzji). W „Archiwum Mitrochina” (notatki byłego archiwisty KGB Wasilija Mitrochina, wywiezione na Zachód w 1992 r.) wspomina się o kontroli KGB nad wysokimi hierarchami prawosławnymi w ZSRR, ale bezpośrednie, niepodważalne dowody na aktywną agenturalną działalność Ilia II w otwartym dostępie są ograniczone. Historycy podkreślają: w ZSRR żadna nominacja na stanowisko patriarchy narodowej cerkwi nie była możliwa bez uzgodnienia z Radą ds. Religii i KGB – dotyczyło to nie tylko Gruzji, ale całej Cerkwi Rosyjskiej (podobne zarzuty padały wobec Aleksego II i Cyryla).
Kontekst historyczny jest wspólny: w Związku Sowieckim kościół prawosławny był pod ścisłą kontrolą państwa. Wyższe duchowieństwo musiało balansować między przetrwaniem instytucji, ochroną wiernych a wymogami władz. Jedni widzą w tym przymusową minimalną współpracę bez zdrady wiary, inni – świadome donosicielstwo i karierowiczostwo. Po 1991 r. Filarat dystansował się od sowieckiej przeszłości, Ilia II pozostał symbolem ciągłości i jedności narodowej – mimo plotek jego autorytet w Gruzji był i pozostał ogromny.
Obaj hierarchowie ilustrują typowy dylemat kościoła w totalitarnym państwie: przetrwanie często wymagało kompromisów z systemem, który dążył do zniszczenia religii. Dyskusja o ich współpracy z KGB pozostaje spolaryzowana – od usprawiedliwienia „koniecznością epoki” po oskarżenia o zdradę.
Eugeniusz Bilonozko

